czwartek, 5 maja 2011
środa, 4 maja 2011
Panna i jej wanna.
Najchętniej otworzyłabym na oścież okna w moim pokoju i wpuściła trochę ciepłego wiosennego powietrza. w sumie śpiew ptaków także jest całkiem spoko, tak i jeszcze to zakurwiście niebieskie niebo. siedzę otulona w porannik ( czytaj szlafrok , czy jak to Ada mówi podomkę) , zimno mi , z nosa cieknie płyn wywabiony łaskotaniem, wiercę się niemiłosiernie, i nieskutecznie próbuje się skupić na wykonywaniu porządnie jednej czynności. i ta krowa z wafla zgrywusa podpowiada mi że mam być sobą, jakoś ciężko mi potraktować jej słowa na poważnie.
środa, 20 kwietnia 2011
sobota, 16 kwietnia 2011
sobota na peryferiach.
bez zbędnych farmazonów.
czas obalić aktualność.
jeśli coś cię tak porządnie wkurza i tłamsisz to w sobie przez dłuższy czas to i tak prędzej czy później puścisz parę z ust , jasne że ulży po czym zaatakują cię pretensje do samej/samego siebie że może jednak to w zupełności było niekonieczne.
zamieszkam w małym domku nad jeziorem przez cały rok będzie u mnie lato , a na polanie tuż obok paść się będą krowy.
nie kocham cię rzeczywistość.
czas obalić aktualność.
jeśli coś cię tak porządnie wkurza i tłamsisz to w sobie przez dłuższy czas to i tak prędzej czy później puścisz parę z ust , jasne że ulży po czym zaatakują cię pretensje do samej/samego siebie że może jednak to w zupełności było niekonieczne.
zamieszkam w małym domku nad jeziorem przez cały rok będzie u mnie lato , a na polanie tuż obok paść się będą krowy.
nie kocham cię rzeczywistość.
sobota uznana za miły dzień spędzony w towarzystwie Jagody:)
czwartek, 14 kwietnia 2011
dobra Łaciata.
niedziela, 3 kwietnia 2011
źdźbła trawy.
poniedziałek, 28 marca 2011
miesiąc marzec.
bilans doroczny,
wielkie pranie.
Generalna próba końca świata
w mikrokosmosie(...)"
seria niefortunnych zdarzeń - wypierdalaj marcu!.
wielkie pranie.
Generalna próba końca świata
w mikrokosmosie(...)"
seria niefortunnych zdarzeń - wypierdalaj marcu!.
Subskrybuj:
Posty (Atom)