Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sero. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sero. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 maja 2011

truskaweczka.









sobotni spacer z truskawką uznany za udany.
a co nam teraz pozostało? czekanie na sezon truskawek.

niedziela, 20 marca 2011

marcowy Eskimos.


Nikon z Szwackim.

poka, poka oczko.

stoję sobie i marzę o własnym murzynie.

mój nos nie lubi innych nosów.

miętowy, modliszkowy, trawiasty kolor na paznokciach.

fakju.

krowa ma dłuższy i się nie chwali..

ja i Sony.

niedziela. po tygodniu deszczu wiatru i ponownego zakładania cieplejszych rzeczy na krótką chwilę wracamy do wiosny. trampki trochę słońca i wyprawa na krotoszyńskie błonie. reasumując dłuższy weekend spowodowany rekolekcjami: do kolekcji dołączyła kolejna porcelanowa krowa, która okazała się małą gwiazdą wieczoru (dziękuje za krowę, gwarantuje, że czule się nią zaopiekuje), pokochałam kolor niebieski, dowiedziałam się, że Niebieska Rybka ma usta wprawione z wątróbki, wieczory z frytkami i scrabblami nie są najgorsze ( i gdyby tak jedzenie nie tuczyło..),gdybym była mężczyzną ja i Eskimos bylibyśmy razem.

środa, 23 lutego 2011

Szwacki Sero.


mój"mały" mężczyzna raz.

kapelusz Andrzeja.

dłoń lewa.

i dłoń prawa.

kolorowy rodzynek.

z gitarą masz trzy metry.

wory giganty!

bas to nie taka zwykła gitara.

dzisiejszy dzień był cholerny.
oby takich mniej.

spadając ze szczytu w przepaść poznaję szczyt i przepaść.

poniedziałek, 14 lutego 2011

Sergiusz.

Najdroższy + różowy szalik
( styczniowe zdjęcia)


zbudowane jest z tkanki poprzecznie prążkowej
wielkości zaciśniętej pięści

mieszka w nim kilkanaście niejasnych uczuć
a jedno z nich nie dotyka już ziemi, ale nie jest jeszcze w niebie
miło mieć dobre wspomnienia i karmić się nimi, gdy nie tylko na dworze minusowa temperatura.
jestem optymistką i w najbliższym czasie nie szykuje się żadna rewolucja.

sobota, 12 lutego 2011

Karina Sergiusza.

łaciate jak się patrzy.

nie uśmiechaj się przez chwilkę.

różowy na szare dni.

jeśli goni cię koleś z dwoma workami ziemniaków - uciekaj!
tak moje prawe oko jest większe od lewego - wszyscy jesteśmy mutantami genetycznymi.
Moby na dzisiejszą i wczorajszą wieczność :)!